PKP Intercity chce uruchomić sporo nowych połączeń komercyjnych… na trasach gdzie jeździ w ramach umowy PSC. Zmiana sposobu finansowania kursów ma pozwolić na uruchomienie kolejnych połączeń na gorzej obsługiwanych odcinkach. Wnioski dotyczą m.in. tras ze Szczecina do Krakowa i Przemyśla, Gdyni do Wrocławia czy z Olsztyna do Krakowa.
PKP Intercity złożyło niedawno sporo wniosków o uruchomienie połączeń komercyjnych w ramach tzw. otwartego dostępu. Przewoźnik wysłał do UTK osiem wniosków, które dotyczą tras: z Warszawy do Zakopanego, z Bydgoszczy do Lublina, z Gdyni do Bielska-Białej, z Gdyni do Wrocławia, z Łodzi Fabrycznej do Gdyni, z Olsztyna do Krakowa, a także ze Szczecina do Przemyśla oraz ze Szczecina do Krakowa.
Warto zaznaczyć, że na każdej z tych relacji PKP Intercity realizuje już przewozy… w ramach służby publicznej a w przypadku trasy ze stolicy do Zakopanego oraz z Gdyni do Bielska-Białej również w ramach kursów komercyjnych, choć z inną liczbą kursów i mniejszą siatką postojów niż te zawarte w nowych wnioskach.
Nowe podejście do przewozów komercyjnych?
Zanim jednak dokładnie przeanalizujemy złożone wnioski trzeba zwrócić uwagę, że Intercity planuje realizować komercyjne zatrzymania nie tylko w miastach wojewódzkich i największych aglomeracjach (tak jak miało to miejsce zazwyczaj przy tego typu połączeniach realizowanych przez Intercity) lecz również na stacjach i przystankach w bardzo małych miejscowościach jak chociażby Mieszkowice i Chojna na trasie ze Szczecina do Przemyśla, Makowie Podhalańskim i Poroninie na trasie do Zakopanego czy w końcu w Żmigrodzie między Wrocławiem a Poznaniem. Zatrzymania przewidziano też w szeregu miast powiatowych jak Aleksandrów Kujawski, Gryfino, Rawicz czy Grodzisk Mazowiecki.
W związku z powyższym, siatka postojów na każdej z ośmiu planowanych tras została więc skopiowana z obecnych połączeń przewoźnika realizowanych w ramach umowy PSC z ministerstwem infrastruktury. Jest to zupełnie nowe podejście do kwestii połączeń komercyjnych, bowiem do tej pory PKP Intercity realizując takie przewozy maksymalnie ograniczało liczbę postojów - często ograniczając je do aglomeracji oraz pojedynczych miast średniej wielkości jak Stargard czy Leszno, aby zaoszczędzić cenny czas i zaoferować maksymalnie najkrótszy
czas przejazdu np. ze Szczecina /
Wrocławia do Warszawy przez Poznań.
Dokładna analiza wniosków (o tym szerzej niżej) pokazuje też, że Intercity planuje połączenia komercyjne w miejsce obecnie realizowanych kursów w ramach PSC (czasy odjazdów się niemal identyczne jak te realizowane obecnie).
PKP Intercity: Komercyjnie do mniejszych miast. W przeciwieństwie do konkurencji
Dlaczego PKP Intercity zdecydowało się więc na takie podejście do tematu?
– Planujemy część połączeń obecnie kursujących w ramach Umowy PSC zamienić na finansowanie własne – jako komercyjne. Z perspektywy pasażera nie oznacza to żadnej zmiany – nie zamierzamy w ramach tego działania likwidować postojów handlowych i chcemy nadal obsługiwać mniejsze miejscowości, w przeciwieństwie do konkurencji, która skupiona jest na 4 aglomeracjach. Podejmujemy takie działanie, aby jednocześnie uruchomić połączenia w ramach Umowy PSC na liniach o zdecydowanie niższym potencjale – jest to element walki z wykluczeniem komunikacyjnym – napisało Biuro Prasowe PKP Intercity pytane przez nas o powody złożenia ośmiu wniosków na trasach, gdzie już realizowane są kursy PKP Intercity a także o charakter tych połączeń i utrzymanie postojów w mniejszych ośrodkach.
Biuro Prasowe przekazało również, że poszczególne decyzje dotyczące zmiany sposobu modelu finansowania połączeń będą zależne od decyzji UTK.
– Szczegółowe decyzje dotyczące rzeczywistej zmiany sposobu finansowania poszczególnych połączeń podejmowane będą dopiero po wydaniu przez UTK decyzji pozytywnej przyznającej nam otwarty dostęp dla tych połączeń. Ewentualny termin takiej zmiany również będzie uzależniony od decyzji UTK – pisze Biuro Prasowe spółki.
Codzienne kursy od czerwca tego roku. Tabor bez szczegółów
Jak więc wyglądają szczegóły złożonych wniosków? W każdym przypadku PKP Intercity chce realizować przewozy codziennie, w okresie od 14 czerwca bieżącego roku do 7 czerwca 2031 roku. Dla każdej z ośmiu tras przewoźnik przewidział obsługę lokomotywą z wagonami lub EZT, jednak bez precyzowania konkretnych modeli - do tej pory kursy komercyjne były realizowane taborem o wyższym standardzie - najnowszymi wagonami oraz jednostkami Pendolino. Teraz wygląda na to, że sytuacja ta ulegnie zmianie.
W przypadku trasy z Warszawy do Zakopanego Intercity chciałoby uruchomić cztery codzienne pary kursów z odjazdami ze stolicy co cztery godziny (z jednym wyjątkiem), poczynając od 5:33. Ostatni kurs miałby wyjeżdżać z Warszawy o 15:33. W tym przypadku przewoźnik planuje także piątą parę kursów, jadącą tylko do i z Krakowa - dojazd do Krakowa na 22:15 i wyjazd o 5:45 następnego dnia.
Co bardzo istotne, na trasie do Zakopanego przewoźnik planuje zatrzymywać się, poza Warszawą Centralną i Zachodnią także w Grodzisku Mazowieckim, Opocznie Południe, Włoszczowie Północ, Miechowie, Krakowie Głównym, Kalwarii Zebrzydowskiej Lanckoronie, Suchej Beskidzkiej Zamek, Makowie Podhalańskim, na przystanku Chabówka Stadion, w Nowym Targu oraz Poroninie.
Jest to więc znacznie bogatsza siatka zatrzymań niż mają obecne kursy komercyjne w tej relacji, które zatrzymują się tylko w Krakowie i Nowym Targu. Jak wspomniano wcześniej, zaproponowana siatka połączeń jest bardzo zbliżona do obecnych kursów dotowanych. Aktualnie Zakopane i Warszawę łączy pięć codziennych par kursów - trzy komercyjne
(dwa ekspresy wagonowe oraz Pendolino) a także dwa kursy dotowane.
Czas przejazdu waha się od 4:26 h do 6 h i 40 minut w przypadku nocnego TLK Karpaty. Czas jazdy dla pociągów w nowo złożonych wnioskach miałby wynosić 5 godzin i 25 minut (w stronę Zakopanego) oraz 5 godzin i 30 minut w stronę Warszawy.
Komercyjnie z Bydgoszczy i Torunia do Lublina
Następną relacją, w jakiej PKP Intercity chciałoby uruchamiać kursy komercyjne, jest trasa z Bydgoszczy do Lublina przez Warszawę. W tym przypadku przewoźnik zaplanował po cztery kursy w obu kierunkach z odjazdami co cztery godziny, poczynając od 4:44 z Bydgoszczy i 6:33 z Lublina. Czas jazdy to 4 godziny i 42 minuty a więc niemalże identycznie jak obecne pociągi spółki kursujące w tej relacji - aktualnie mamy tutaj 7 dziennych par, z czego 3 jadą dalej, do Rzeszowa.
Siatka postojów w złożonym wniosku jest identyczna jak ta, realizowana obecnie przez pociągi służby publicznej. Ponadto godziny i terminy odjazdów czterech zaplanowanych par pokrywają się z czterema obecnymi parami do i z Lublina.
Z nad morza w góry przez Bydgoszcz i Łódź
Trzecią relacją, gdzie Intercity jeździ dziś w ramach służby publicznej, a chciałoby również komercyjnie jest Gdynia – Bielsko-Biała trasą przez… Bydgoszcz oraz Łódź. W tym przypadku spółka chce uruchamiać trzy pary kursów w pełnej relacji oraz dwie w skróconych - w jednym przypadku do i z Bydgoszczy do Bielska a w drugiej z Gdyni tylko do Łodzi. Kursy do Bielska mają odjeżdżać z Gdyni o 6:42, 10:42 oraz 14:42. Czas jazdy ma wynosić 8 godzin i 43 minuty.
Aktualnie w takiej relacji kursuje jedna codzienna para pociągów - pociąg Hutnik, który ma identyczną siatkę postojów co te założone we wniosku. Ponadto poza tym do Bielska kursują także dwa komercyjne pociągi Pendolino z czasem jazdy 6 godzin i 34 minut a także Artus, jadący z Gdyni do Bielska przez Bydgoszcz, Poznań i Wrocław.
Trasa wybitnie komercyjna
Następna relacja to połączenie z Gdyni do Wrocławia przez Bydgoszcz i Poznań, która nadaje się także na kursy komercyjne z ograniczoną siatką postojów w całej relacji - obecnie takich kursów bardzo brakuje. W tym przypadku Intercity chce uruchamiać osiem dziennych, komercyjnych par z wyjazdami z Gdyni co dwie godziny poczynając od 4:05 oraz z Wrocławia od 5:03. Założony czas jazdy to 4 godziny i 54 minuty, a więc nieco dłużej niż obecne, najszybsze kursy Intercity pokonujące trasę w 4 godziny i 42 minuty - z takim czasem jeżdżą Baltic Expressy, które mają jednak ograniczoną siatkę postojów w stosunku do właśnie złożonego wniosku.
Zgodnie z nim pociągi komercyjne miałyby zatrzymywać się w Sopocie, Gdańsku Oliwie, Wrzeszczu i Głównym, Tczewie, Laskowicach Pomorskich, Bydgoszczy, Inowrocławiu, Mogilnie, Gnieźnie, Poznaniu, Kościanie, Lesznie, Rawiczu, Żmigrodzie, Obornikach Śląskich i kończyć bieg na Wrocławiu Głównym.
Aktualna oferta Intercity na tej trasie to 9 bezpośrednich kursów z czego 4 to wspomniane już Baltic Expressy.
Komercyjnie do Łodzi
Kolejną trasą, gdzie PKP Intercity chciałoby kursować komercyjnie jest odcinek z Trójmiasta do Łodzi przez Warszawę. W tym przypadku wniosek dotyczy czterech par połączeń dziennie, realizowanych co 4 godziny poczynając od wyjazdu z Łodzi Fabrycznej o 7:29 oraz z Gdyni o 3:33.
Postoje przewidziano w Sopocie, Gdańsku Oliwie, Wrzeszczu i Głównym, Tczewie, Malborku, Prabutach, Iławie Głównej, Działdowie, Mławie, Ciechanowie, Nowym Dworze Mazowieckim, Legionowie, trzech stacjach w Warszawie, Żyrardowie, Skierniewicach, Koluszkach i łódzkim Widzewie. Koniec i początek biegu na stacji Łódź Fabryczna. Czas jazdy określono na równe 5 godzin z Łodzi do Gdyni oraz niespełna 5 godzin w przeciwną stronę.
Obecnie tą trasą kursuje 7 par bezpośrednich pociągów, z czego 6 par w opisanej relacji a siódma to Pobrzeże do i z Kołobrzegu. Warto dodać, że godziny odjazdów 4 komercyjnych par pokrywają się z 4 realizowanymi już połączeniami.
Bez dotacji na Mazury. Z Radomia i Krakowa
Następna relacja to Olsztyn – Kraków przez Warszawę oraz Radom. W tym przypadku PKP Intercity również chciałoby uruchamiać 4 pary połączeń dziennie, z wyjazdami z obu miast co 4 godziny i pierwszym odjazdem: z Krakowa o 4:13 a z Olsztyna o 5:35.
Siatka postojów to Olsztyn Zachodni, Olsztynek, Nidzica, Działdowo, Mława, Ciechanów, Nowy Dwór Mazowiecki, Legionowo, Wschodnia, Centralna, Zachodnia oraz Służewiec w Warszawie, Piaseczno, Warka, Radom Główny, Skarżysko-Kamienna, Kielce, Jędrzejów, Sędziszów, Miechów oraz końcowy Kraków Główny. Czas jazdy to 6 godzin i 11 minut oraz 6 godzin i 7 minut.
Obecnie w tej relacji kursuje 6 par pociągów PKP Intercity z czego jedną trasą przez CMK. Godziny planowanych komercyjnych kursów ponownie pokrywają się z już realizowanymi połączeniami w ramach umowy PSC.
Ze Szczecina do Krakowa i Przemyśla
Dwie ostatnie relacje, gdzie Intercity chciałoby jeździć komercyjnie to odcinki wybiegające ze Szczecina. Pierwsza to trasa Szczecin – Kraków przez Poznań i Łódź a druga Szczecin – Przemyśl przed Nadodrzankę, Wrocław i Kraków.
W przypadku trasy do Krakowa przez Poznań założono trzy codzienne pary kursów w pełnej relacji a także po jednej parze z Poznania do Krakowa oraz ze Szczecina tylko do Łodzi. Odjazdy ze Szczecina do Krakowa co 4 godziny od 6:28. Czas jazdy w pełnej relacji to niespełna 8 godzin.
Założono, że pociągi zatrzymają się po drodze na stacji Szczecin Dąbie, Stargard, Choszczno, Dobiegniew, Krzyż, Wronki, Szamotuły, Poznań Główny, Września, Słupca, Konin, Koło, Kutno, Łęczyca, Ozorków, Zgierz, Łódź Żabieniec, Kaliska, Chojny, Widzew, Tomaszów Mazowiecki, Opoczno Południe, Włoszczowa Północ, Miechów oraz Kraków Główny.
Obecnie Intercity realizuje dwie pary kursów w takiej relacji i taką trasą - są to pociągi Barbakan oraz Sukiennice. Podobnie jak we wcześniejszych przypadkach godziny odjazdów pokrywają się z tymi założonymi we wnioskach rozkładowych.
W przypadku ostatniego wniosku - ze Szczecina do Przemyśla dotyczy on dwóch codziennych par w pełnej relacji oraz trzech par w krótszych relacjach - jednej od Wrocławia do Przemyśla, jednej od Szczecina do Krakowa oraz jednej od Szczecina tylko do Wrocławia. Łącznie daje to więc cztery pary kursów od Szczecina do Wrocławia oraz trzech par Szczecin – Kraków i czterech Wrocław – Kraków.
Założono, że pociągi zatrzymają się w Gryfinie, Chojnie, Mieszkowicach, Kostrzynie, Rzepinie, Zielonej Górze, Nowej Soli, Głogowie, Lubinie, Legnicy, Wrocławiu, Opolu, Kędzierzynie-Koźlu, Gliwicach, Zabrzu, Katowicach, Krakowie Główny oraz Płaszowie, Bochni, Tarnowie, Dębicy, Rzeszowie Głównym, Łańcucie, Przeworsku, Jarosławiu, Przemyślu Zasanie i Przemyślu Głównym.
Obecnie w pełnej relacji PKP IC uruchamia cztery pary kursów, z czego jedną nocną - Uznam, a także jedną parę przez Poznań i Leszno - Ślązak. Dwie pozostałe pary odjeżdżają ze Szczecina w zbliżonych godzinach do tych, które określono we wniosku.